Tego dnia Widziałam Janka dwa razy. Rano, kiedy zjadł śniadanie, pocałował mnie przed wyjściem do szkoły. Do dzisiaj pamiętam, to jaka była pogoda i co gotowałam na obiad. Gdy drugi raz tego dnia widziałam mojego synka, leżał na podłodze, bez życia, blady, nie oddychał, Tuliłam go i całowałam, ale to nic nie pomagało. Jaś nie oddychał.

czytaj dalej